Wydarzenia

“A przecież byłam…” Ania Włoch śpiewa Umer

To nie będzie zwykły koncert. To będzie poruszająca muzyczna podróż — pełna emocji, wspomnień i znaczeń — w którą zabierze nas niezwykle utalentowana szansonistka Ania Włoch. Na scenie towarzyszyć jej będą znakomici muzycy pod kierownictwem Sławka Bielawca oraz chór Collegium Cantorum Polonia pod dyrekcją Elizy i Arkadiusza Góreckich. Muzyczny spektakl „A przecież byłam…” w całości utkany z piosenek zmarłej w grudniu 2025 roku Magdy Umer — mistrzyni poezji śpiewanej, dziennikarki i reżyserki — stanie się intymnym spotkaniem z naszą młodością, wrażliwością i tym, co wciąż w nas żywe. Czeka na Was nie tylko muzyka i poezja, lecz także nieoczywiste interpretacje, artystyczne zaskoczenia oraz możliwość współtworzenia tego wyjątkowego wydarzenia. Spotkamy się w Akademii Muzyki PaSO (5400 N. Lawler Ave., Chicago) 25 (sobota godz. 19.00) i 26 kwietnia (niedziela godz. 17.00) 2026 roku. Producentem wydarzenia jest Wydawnictwo Evergreen. To kolejne przedsięwzięcie realizowane w ramach Teatru Evergreen, który zadebiutował spektaklem „Ostatnia kropka” autorstwa Małgorzaty Błaszczuk i Ewy Figurski. W koncercie biorą udział: Ania Włoch – wokal Sławomir Bielawiec – fortepian Krzysztof Pabian – kontrabas Patrycja Likos-Nadybal – wiolonczela Tadeusz Kaźmierczak – perkusja Jan Zieńko – gitara chór Collegium Cantorum Polonia pod dyrekcją Elizy i Arka Góreckich Wojtek Włoch Voytek Glinkowski Ania Stokłosa Piotr Włodarczyk 🎟 Bilety w cenie $55 kupisz tutaj:  mojbilet.com                       PASO📞(773) 467-9000                      Wydawnictwo 📞 (847) 721-8408    

Piotr Włodarczyk, Małgorzata Palka, Bartłomiej Jałocha fot. Dariusz Lachowski

RECENZJA: Od jeżyka pod choinką do Redaktora Aparata

Czego wymaga dobra recenzja?Wyrobienia? PewnieOdwagi? Bez dwóch zdańWnikliwości? No raczejKontekstualizacji? AbsolutnieObiektywizmu? BynajmniejSubiektywizmu? Jak najbardziej Darek Lachowski swoją recenzję doprawił emocją. Dzięki temu smakuje jak najlepszy deser — wyrafinowana, intensywna, a przy tym pozostawiająca przyjemny niedosyt. PRZECZYTAJCIE! (przeklejenie dzięki uprzejmości www.transcendentphoto.com) _______ Pamiętam takie jedno swoje zdjęcie. Stare, wciąż żywe w pamięci, choć papier już nieco pożółkł. Stoję na nim przebrany za jeżyka pod choinką, uśmiecham się szeroko i w tamtej sekundzie nie udaję, ja po prostu jestem tym jeżem. Potem następuje seria kolejnych kadrów, migawka zamrażała momenty: jestem uczniem, jestem żołnierzem, jestem mężem, jestem ojcem. Role się zmieniały, kostiumy również, ale we wszystkich tych ujęciach grałem jedną postać: siebie. Teraz, po latach, perspektywa uległa radykalnej zmianie. Po raz pierwszy świadomie wszedłem w skórę kogoś innego. Zagrałem rolę redaktora Aparata – fotografa i szefa działu kultury w sztuce „Ostatnia Kropka”. I powiem Wam, że adrenalina związana z byciem „kimś innym” na scenie jest zupełnie inną bestią niż bycie sobą przed obiektywem. W miniony weekend, od 16 do 18 stycznia, Art Gallery Kafe (AGK) w Wood Dale przestało być tylko kawiarnią znaną z facebookowych postów. Dzięki wizji reżyserek, Małgorzaty Błaszczuk (która dbała też o literackie tętno sztuki) i Ewy Figurski, ta przestrzeń przeszła totalną metamorfozę. Jedna sala w magiczny sposób pączkowała, zamieniając się fizycznie w trzy odrębne światy: tętniącą deadline’ami redakcję, specyficzny klimat baru „Aferka” oraz prywatność mieszkania Agaty. To było wyzwanie nie tylko logistyczne, ale i sensoryczne. Wymagało od nas wyczucia każdego cala przestrzeni, światła i akustyki. Przypominało to skomplikowaną strukturę utworu muzycznego, gdzie każdy instrument ma swoje miejsce, a fałszywa nuta burzy harmonię całości. W tę wizualną i techniczną partyturę wpisali się mistrzowie drugiego planu, rozszerzając granice sceny. Andrzej Miłosz, odpowiedzialny za realizację filmową, wykonał swoją pracę wcześniej, ale jej efekt stał się integralną częścią spektaklu. To dzięki jego nagraniom przestrzeń AGK zyskała dodatkowy wymiar – stołówkę redakcyjną, która istniała tylko na ekranie, ale czuło się ją tak, jakby była za ścianą. Ten multimedialny wymiar spięła w całość Urszula Michałowska (reżyseria audio-wizualna), a fizyczną tkankę świata przedstawionego stworzyły Iwona Duszek (scenografia) oraz Anna Tarasiuk, która charakteryzacją wydobywała z nas zupełnie nowe twarze. Sam scenariusz to rasowy kryminał, daleki od współczesnego, teledyskowego chaosu. Nie było tu taniej sensacji ani politycznych manifestów, które wciskają się nam drzwiami i oknami. To była historia w stylu „Napisała Morderstwo”, niespieszna, szanująca inteligencję widza. Akcja nie pędziła, ona dojrzewała, pozwalając publiczności delektować się napięciem. Przygotowania trwały ponad pół roku. Dziesiątki godzin prób, nagrania scen filmowych, walka ze zmęczeniem po pracy. Obserwowałem moich scenicznych partnerów, z których wielu znacie ze słuchowiska „Na Polskim Trójkącie” i widziałem, jak amatorzy zamieniają się w rzemieślników. Stworzyliśmy organizm. Ja, Dariusz Lachowski, stałem się Aparatem, ale ten aparat nie działałby bez reszty mechanizmu. Jerzy Fijał jako charyzmatyczny Naczelny i Andrzej Krukowski jako Prezes nadawali ton redakcji. Bartek Jałocha (Miłosz) i Wojtek Włoch (Jarek) wnosili energię, która napędzała akcję, podczas gdy Renata Granat (Renee) dbała o atmosferę jako barmanka w barze „Aferka”. Całość obrazu dopełniali Piotr Włodarczyk (Zbychu), Małgorzata Palka (Hanka), Piotr Kukuła (Pawłowski) oraz Iwona Duszek (Monika). Jednak największy ciężar emocjonalny, zwłaszcza w kluczowych momentach i finale historii, spoczął na barkach dwóch wspaniałych aktorek: Ani Włoch (Agata) i Renaty Romanek (Basia). To na ich grze oparł się kręgosłup tej opowieści. Jeśli był w nas stres, to został przykryty grubą warstwą determinacji i cholernie ciężkiej pracy całego zespołu. Jak wcześniej wspomniałem, mieliśmy trzy odsłony tego spektaklu. Piątkowa premiera otwarta dla publiczności była przetarciem szlaku, ale to sobota stała się punktem kulminacyjnym. Sala AGK była dosłownie wypchana, pękała w szwach. Czułem fizyczną obecność widzów, ich wstrzymywany oddech. To wtedy magia zadziałała najmocniej. Niedziela była już wybrzmiewaniem, echem, które teraz pozostaje tylko na zdjęciach i w naszej pamięci. Kiedy spektakl się skończył i stanęliśmy do ukłonów, zobaczyłem w oczach współaktorów coś bezcennego. Dumę. Nie pychę, ale czystą satysfakcję z pokonania własnych lęków. W epoce cyfrowego hałasu, gdzie każdy jest aktorem we własnych social mediach, teatr pozostaje ostoją prawdy. Tutaj nie ma filtrów ani możliwości edycji. Jest tylko człowiek naprzeciwko człowieka, pot, trema i żywe słowo. To doświadczenie, to fizyczne spotkanie, ma wyższość nad każdą cyfrową projekcją. Teatr to piękny narkotyk, a Wydawnictwo Evergreen właśnie zaserwowało nam jego najczystszą postać. Niech żyje pasja, niech żyje teatr!   TUTAJ ZNAJDZIESZ PEŁNY TEKST I DUŻO FAJNYCH ZDJĘĆ https://www.transcendentphoto.com/ameryka/chicago/od-jezyka-pod-choinka-do-redaktora-aparata/?fbclid=IwY2xjawP2MwVleHRuA2FlbQIxMQBicmlkETF4S01OYThCNnRNNmgyNTdQc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHvbh7k5yov4Kfk5EkSykg3y7N_bNkBHl-TolaPJsxOYMnD6f9ZQ8X6oAa-LM_aem_8BjcJj5grXJsQc4w-ylDDg

Każdy zna jakiegoś prezesa. Premiera “Ostatniej kropki”

Autorki mogą otwierać szampana. Współczesny kryminał „Ostatnia kropka”, którego prapremiera odbyła się 17 stycznia w Chicago, spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Sztuka autorstwa Małgorzaty Błaszczuk i Ewy Figurski została doceniona za nowatorską formę, sposób prowadzenia narracji, który wciąga widzów w przestrzeń rozgrywającej się akcji oraz grę aktorską. Spektakl, którego akcję można osadzić niemal w każdym zakątku świata, bada złożoność ludzkiego charakteru – pokazuje, że nikt nie jest jednowymiarowy, a moralność oczywista. To również opowieść o idealizmie, który w dzisiejszych czasach stał się towarem deficytowym i pytanie, czy w ogóle opłacalnym. Sztuka sięga także do „świata prezesów”, którzy różnią się jedynie stopniem bezwzględności i zimnej kalkulacji. To właśnie oni stają się symbolem obszaru, w którym władza i ambicja często przysłaniają człowieczeństwo, bowiem bycie prezesem jest po prostu stanem umysłu. Scenariusz jest wynikiem uważnej obserwacji autorek, które przez lata dziennikarskiej pracy przyglądały się mechanizmom władzy, ambicji i społecznych kompromisów. Opowieść o morderstwie nie jest tu sensacją, lecz granicznym wydarzeniem, które obnaża procesy zachodzące dużo wcześniej, po cichu i bez świadków. To historia o tym, jak pragnienie kariery i awansu potrafią stopniowo wypaczać nawet najbardziej prawych ludzi, jak drobne ustępstwa prowadzą do większych decyzji, a te z kolei do czynów, których nikt nie planował, ale które okazują się nieuniknione. Autorki nie osądzają — raczej zostawiają widza z pytaniem o granice ambicji, winy i odpowiedzialności. „Ostatnia kropka” to też ostrzeżenie: w świecie ogarniętym żądzą władzy, karierowiczostwem, oportunizmem, a co za tym idzie brakiem skrupułów – każdy z nas może się stać mordercą – dosłownie lub symbolicznie. To historia o decyzjach, które zmieniają życie, o tajemnicach i o cienkiej granicy między dobrem a złem. Autorki: Małgorzata Błaszczuk, Ewa Figurski Reżyseria: Ewa Figurski Kierownictwo literackie: Małgorzata Błaszczuk Realizacja filmowa: Andrzej Miłosz Reżyseria audio-wizualna: Urszula Michałowska Scenografia: Iwona Duszek Charakteryzacja: Anna Tarasiuk, Red Bisou OBSADA: Ania Włoch (Agata), Renata Romanek (Basia), Renata Granat (Renee), Małgorzata Palka (Hanka), Iwona Duszek (Monika), Andrzej Krukowski (Prezes), Wojtek Włoch (Jarek), Bartłomiej Jałocha (Miłosz), Jerzy Fijał (Naczelny), Dariusz Lachowski (Aparat), Piotr Włodarczyk (Zbychu), Piotr Kukuła (Pawłowski), Dariusz Kasprzycki (pianista). Teatr Evergreen 17, 18 stycznia 2026 r. na scenie Art Gallery Kafe, Wood Dale USA * Podobieństwo do znanych prezesów nie jest przypadkowe Zdjęcia Krzysztof Babiracki i Dariusz Lachowski ©Ostatnia kropka, Chicago 2026 (All Rights Reserved)

Emocje buzują. Przed nami prapremiera

„Ostatnią kropką” – prapremierową sztuką autorstwa Małgorzaty Błaszczuk i Ewy Figurskiej  – debiutuje Teatr Evergreen, który jest jedną z odsłon działalności Wydawnictwa Evergreen. Dramaturgiczna materia, z którą zmierzyły się autorki, to współczesny kryminał, którego akcję można osadzić niemal w każdym zakątku świata. Spektakl bada złożoność ludzkiego charakteru – pokazuje, że nikt nie jest jednowymiarowy, a moralność oczywista. To również opowieść o idealizmie, który w dzisiejszych czasach stał się towarem deficytowym i pytanie, czy w ogóle opłacalnym. Sztuka sięga także do „świata prezesów”, którzy różnią się jedynie stopniem bezwzględności i zimnej kalkulacji. To właśnie oni stają się symbolem świata, w którym władza i ambicja często przysłaniają człowieczeństwo, bowiem bycie prezesem jest po prostu stanem umysłu. Scenariusz jest wynikiem uważnej obserwacji autorek, które przez lata dziennikarskiej pracy przyglądały się mechanizmom władzy, ambicji i społecznych kompromisów. Opowieść o morderstwie nie jest tu sensacją, lecz granicznym wydarzeniem, które obnaża procesy zachodzące dużo wcześniej, po cichu i bez świadków. To historia o tym, jak pragnienie kariery i awansu potrafią stopniowo wypaczać nawet najbardziej prawych ludzi, jak drobne ustępstwa prowadzą do większych decyzji, a te z kolei do czynów, których nikt nie planował, ale które okazują się nieuniknione. Autorki nie osądzają — raczej zostawiają widza z pytaniem o granice ambicji, winy i odpowiedzialności. „Ostatnia kropka” to też ostrzeżenie: w świecie ogarniętym żądzą władzy, karierowiczostwem, oportunizmem, a co za tym idzie brakiem skrupułów – każdy z nas może się stać mordercą – dosłownie lub symbolicznie. To historia o decyzjach, które zmieniają życie, o tajemnicach i o cienkiej granicy między dobrem a złem.   Reżyseria: Ewa Figurski Kierownictwo literackie: Małgorzata Błaszczuk Realizacja filmowa: Andrzej Miłosz Reżyseria audio-wizualna: Urszula Michałowska Scenografia: Iwona Duszek Charakteryzacja: Anna Tarasiuk, Red Bisou OBSADA: Ania Włoch (Agata), Renata Romanek (Basia), Renata Granat (Renee), Małgorzata Palka (Hanka), Iwona Duszek (Monika), Andrzej Krukowski (Prezes), Wojtek Włoch (Jarek), Bartłomiej Jałocha (Miłosz), Jerzy Fijał (Naczelny), Dariusz Lachowski (Aparat), Piotr Włodarczyk (Zbychu), Piotr Kukuła (Pawłowski). Teatr Evergreen 17, 18 stycznia 2026 r. na scenie Art Gallery Kafe, Wood Dale USA/ Oba spektakle wysprzedane na długo przed premierą * Podobieństwo do znanych prezesów nie jest przypadkowe  

Hollywood zawitało do Chicago

Katarzyna Figura na balu Wydawnictwa Evergreen Na zaproszenie Wydawnictwa Evergreen do Chicago przyleciała wybitna polska aktorka Katarzyna Figura, która była gościem honorowym balu (Wielkiego balu z Gwiazdami) wieńczącego trzecią edycję popularnego polonijnego słuchowiska „Na polskim Trójkącie”. I trzeba przyznać – był to finał z rozmachem godnym czerwonego dywanu. Producent audionoweli, Wydawnictwo Evergreen, konsekwentnie podnosi poprzeczkę, czyniąc z zakończeń kolejnych sezonów prawdziwe wydarzenia kulturalne. W pierwszym roku był film na podstawie słuchowiska, w kolejnym wystawa „My emigranci@2024”, a teraz… gala, która bez kompleksów mogłaby aspirować do polonijnego Oscara. Bal, który odbył się 13 grudnia w O’Hare Tech Center w Schiller Park k. Chicago, przeniósł gości w świat kina, filmu i hollywoodzkiego blichtru. Na czerwonym dywanie pojawiły się zarówno ikoniczne postacie ze światowych hitów filmowych, jak i aktorzy „Na polskim Trójkącie” – wszyscy w rolach głównych, bez dublerów. Kulminacją wieczoru było wręczenie nagród przez Katarzynę Figurę aktorom związanym z polonijną sagą od samego początku: Annie Czerwińskiej, Ani Włoch, Renacie Romanek, Piotrowi Kukule i Tadeuszowi Wiczkowskiemu. Był blask fleszy, wzruszenia i poczucie, że lojalność w kulturze wciąż się opłaca. Ciepłe i pełne uznania słowa do producentek słuchowiska oraz aktorów skierowała Konsul Generalna RP w Chicago, pani Regina Jurkowska, podkreślając znaczenie takich inicjatyw dla polonijnej społeczności. Muzycznym klejnotem wieczoru okazał się mini-recital Ani Włoch, której akompaniował Jan Zieńko, a towarzyszył Wojciech Włoch. Siła głosu i wyjątkowa interpretacja sprawiły, że na chwilę umilkły rozmowy przy stolikach – rzadki luksus na balu. Esencją gali była jednak muzyka i taniec. Anthony Kawalkowski Orchestra zadbała o to, by parkiet ani na moment nie świecił pustkami – bawiliśmy się do północy, a niektórzy zapewne i dłużej, choć zegarki dyplomatycznie o tym milczały. Nie sposób w krótkiej relacji oddać atmosfery tego wieczoru. Wystarczy powiedzieć, że echa entuzjastycznych opinii niosły się długo po ostatnim akordzie. Całe to przedsięwzięcie nie byłoby możliwe bez determinacji i energii komitetu organizacyjnego w składzie: Małgorzata Palka, Anita Modrzejewski, Iwona Duszek, Ewa Figurski oraz Małgorzata Błaszczuk. Chapeau bas Dziewczyny! (Inf. wł) Zdjęcia Piotr Jezioro

Wystawa „MY EMIGRANCI@2024. NA POLSKIM TRÓJKĄCIE”, czyli polonijne wydarzenie roku

Kim powinni być bohaterowie wystawy poświęconej emigrantom? Jakiego klucza użyć przy ich doborze, by dać przekrojowy obraz tego, kim są współcześni polscy emigranci z Chicago? Wydaje się, że to Mission (almost) impossible. Wydawnictwo Evergreen podjęło się jednak tego zadania.  Wystawa, którą przygotowaliśmy, jest swoistym portfolio tego, kim jesteśmy.  Nasi bohaterowie mają różny staż emigrancki, różne motywacje skłoniły ich do wybrania innego niż Polska miejsca do życia, mają różne proweniencje zawodowe i światopoglądowe. Gdyby chcieć ich dokładniej opisać, łatwiej byłoby wskazać co ich różni, niż to, co łączy. A jednak… Przede wszystkim łączy ich emigracja oraz projekt, w który zaangażowali się na przestrzeni ostatnich dwóch lat – audioserial „Na polskim Trójkącie”. Zależało nam na tym, by tworzony przez nas wystawowy zbiorowy portret był jak najbardziej autentyczny, by był swoistym autoportretem. Autorem wszystkich zdjęć jest artysta fotografik Krzysztof Babiracki. Siła przekazu poetyckiego, wydobycie charakteru postaci, zagranie światłem – zachwycają zarówno autentyzmem, jak i artyzmem. Spotkanie z portretami Mistrza Babirackiego to prawdziwa przygoda. Otwarcie wystawy odbyło się 7 grudnia 2024 r. w Dwell Studio Chicago. W związku z wystawą wydaliśmy katalog z dodatkowym materiałem zdjęciowym i tekstowym. Wernisażowi towarzyszył program artystyczny w wykonaniu Ani Włoch, Wojtka Włocha i Jana Zieńki oraz pokaz filmu „Na polskim Trójkącie” zrealizowanego na podstawie pierwszego sezonu polonijnego podcastu o emigrantach. Film został zakwalifikowany na Festiwal Filmów Polskich w Los Angeles 2024 i nominowany do Hollywood Eagle Award.  O podniebienie naszych gości zadbała Ania Czerwińska. Mecenasi Nasz kolejny projekt wydawniczy nie mógłby być zrealizowany bez wsparcia i ogromnej życzliwości firm, instytucji i osób prywatnych, takich jak: Małgorzata Palka i Daniel Sobol, dr Arkadiusz Grochowski (Chicago Interventional Pain Medicine), psychoterapeuta Lech Konrad Figurski, Danuta Żerańska (agencja Sami Swoi), Kasia Żerański (Perfekt Kreations), Polish & Slavic Federal Credit Union; Justyna Zawadzka i Tomasz Citak (Quest Physical Therapy) oraz Józef Waluś (JW Menswear and Tuxedo). Patronat medialny: Polski.Fm i Wietrzne Radio (92.7 FM). Wydawnictwo Evergreen to więcej niż książki. (Inf. wł.) Zdjęcia z wernisażu: Agnieszka Kuc